sobota, 9 października 2010

Oszczędzamy na fotografach?

Trochę opadła mi szczęka po takim mailu akredytacyjnym:

"-akredytowany fotograf wyraża zgodę na nieodpłatne wykorzystanie wykonanych na koncercie fotografii na XXXX oraz publikacjach XXXXX
Proszę przesłać na XXXXXX kilka fotografii ( wraz ze zgodą na wykorzystanie) wykonanych na naszych koncertach .  Zasilą m.in. archiwum XXXXXX oraz wykorzystane zostaną na naszych stronach XXXXXX"

Oszczędność czy lenistwo?

11 komentarzy:

  1. Takie ogłoszenia wkleja się w całości!

    OdpowiedzUsuń
  2. PAweł: jeden z organizatorów :)))

    PAtryk: nie. Nie będę robić darmowej reklamy tylko sygnalizuje problem.

    OdpowiedzUsuń
  3. A najgorsze jest to, że jest spora szansa, na to iż znajdą frajera, który zgodzi się na takie warunki. Wśród fotografów pracujących przy rajdach takie praktyki są już prawie normą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra, rozpiszę się bardziej:
    Takie ogłoszenia wkleja się w całości ponieważ cwaniactwo należy piętnować!

    OdpowiedzUsuń
  5. no jak to jest warunek otrzymania akredytacji to przypuszczam, że ktoś oprotestował (na fotoreporterzy.net byl kiedys podobny txt o koncercie perfectu)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobne podejście mają managementy niektórych naszych artystów. Kilka przykładów: "Gdyby nie Justyna Steczkowska to pan w ogóle nie miałby tych zdjęć" czy z innej beczki "widziałeś koncert Perfectu za darmo, bo daliśmy ci akredytacje, to daj teraz zdjęcia".

    OdpowiedzUsuń
  7. "Oszczędność czy lenistwo? "
    skurwysyństwo

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej bezczelność.

    Ewolucja bezczelności?
    Niedługo na każde miejsce fosiarza znajdzie się 10 innych chętnych - fanów - co z tego że w większości z badziewnym sprzętem i bez umiejętności, ale za to z jakim zapasem samozapału!

    Nawalą tych zdjęć mizerną kupę, potem wychodząc z fosy będą musieli oddać karty do zgrania, fotoedytor wybierze jakieś zdjęcia i będzie do magazynów i portali.

    Przecież 90% dzisiejszych użytkowników i tak nie odróżni perfekcji od chłamu...

    OdpowiedzUsuń
  9. skurwysynstwo to dobre okreslenie. odwrocic mzna kotka ogonem - gdyby nie fotografowie, to wiekszosc tych "gwiazdek" nie bylaby rozpoznawalna nawet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Olesku: ale patrz - też piszesz z perspektywy "każdy w fosie dostaje za to kasę". Wszyscy wiemy że to jest nieprawda...Absurdem do kwadratu jest to co się dzieje na rynku niestety... Choć z drugiej strony, rozmawiałam ostatnio z chłopakiem, który po tym jak mu opowiedziałam akcje z akredytacjami odpowiedział "A w czym to szkodzi? I tak by zdjęć nie kupili a jak wykorzystają to sobie wpiszę że współpracowałem z nimi do portfolio."

    Absurd goni absurd

    OdpowiedzUsuń